21 gramów

Dane książki
Autor: 
Marcin Styczeń
Rok wydania: 
2008
Liczba stron: 
15 utworów
Cena: 30,00zł
Waga: 100 g
Słysząc zwrot 21 gramów, każdemu z nas przychodzą do głowy dwa skojarzenia: poruszający film o takim tytule oraz przedwojenne badania amerykańskich naukowców, którzy próbowali ustalić wagę ludzkiej duszy. Ważyli ludzkie ciała po śmierci i doszli do wniosku, że są one lżejsze o 21 gramów...
Te skojarzenia są słuszne, ponieważ płyta 21 gramów Marcina Stycznia, jak mówi autor, to kawałek jego duszy. Płyta bardzo osobista (prawie w całości autorska) poruszająca najważniejsze dla każdego z nas problemy: miłości, sensu życia, poszukiwania siebie i Boga. 
Płytę rozpoczyna piosenka „On” - napisana na początku studiów - która jest wyrazem młodzieńczego buntu, wewnętrznej niezgody na utratę: swojego domu rodzinnego, pierwszej miłości czy wreszcie wyobrażeń na swój temat. Ten bunt nie był jednak destrukcyjny, ale bardzo twórczy. To dzięki niemu pojawiły się pytania o sens tego wszystkiego, który odnajdujemy w piosence do wiersza wybitnego poety z Sanoka Janusza Szubera „Sens jaki?”. Szukanie sensu pobrzmiewa także w piosence „Mów do mnie mów”. Bo odpowiedzi dostajemy w  różnych naszych doświadczeniach, nawet takich, których wolelibyśmy nie przeżyć. Ale to one pozwalają odpowiedzieć na pytanie: kim jestem?
Następne piosenki to powrót do korzeni, czyli do rodziców. Wielu współczesnych psychologów uważa, że współczesny człowiek cierpi, ponieważ bardzo często odcina się od swoich rodziców. A to jest tak naprawdę niemożliwe, bo każdy z nas nie tyle ma rodziców, co „jest swoimi rodzicami”. Te treści zostały wyrażone w „Piosence dla taty” i w dedykowanej mamie piosence „Bez korzeni nie ma skrzydeł”.
Otwierając się na rodziców, łatwiej też otworzyć się na miłość i na Boga. Stąd kolejne piosenki to: „Otwórzcie drzwi” oraz „Włącz serce”. Autor jest jednak daleki od prostych recept. W piosence autoironicznej „Ojojoj” rozprawia się ze swoim psychologizowaniem. Jakby chciał powiedzieć - teoria nie zawsze oznacza praktykę. Trudno słowami uzdrowić swoje wnętrze. Ważne jednak, by uświadomić sobie swoje wewnętrzne rozdarcie i tęsknotę za pełnią. To temat kolejnej  piosenki „Niepodzielone”.
Tytułowa piosenka „21 gramów” to rozmowa z samym sobą, próba przełamania swoich wewnętrznych ograniczeń na drodze do wolności, spełnienia i szczęścia. Jednym z tych ograniczeń jest lęk przed prawdziwą bliskością, wyrażony w piosence inspirowanej norweskim filmem „Rekonstrukcja” - „Bo jeśli to miłość”. Miłość wydaje się jednak niemożliwa  bez zwrócenia się do jej  źródła, co następuje w piosence „Fala jest morzem”.
Wreszcie piosenka „Dziękuję i tak”, która jak żadna inna pokazuje zmianę nastawienia autora do świata i Boga. Już nie słyszymy pretensji jak w piosence „On”, ale dziękczynienie. Mistrz Ekhart kiedyś powiedział, że gdybyśmy dziękowali za wszystko, co nas dobrego spotyka  w życiu, nie mielibyśmy czasu narzekać, a Dag Hammarskjoeld, szwedzki polityk i poeta w swoim „Drogowskazie” napisał, że prawdziwie wierzyć, to powiedzieć Bogu: „ Za wszystko, co było – dziękuję, na wszystko, co będzie – tak.  W tym samym duchu napisana jest piosenka kończąca płytę „Wszystko będzie dobrze” inspirowana polskim filmem o takim samym tytule.

Utwory na płycie:
1. On
2. Sens jaki?
3. Mów do mnie mów
4. Piosenka dla taty
5. Bez korzeni nie ma skrzydeł
6. Otwórzcie drzwi
7. Włącz serce
8. Ojojoj
9. Niepodzielone
10. 21 gramów
11. Bo jeśli to miłość
12. Fala jest morzem
13. Wszystko będzie dobrze
14. Dziękuję i tak
15. Sławomir Berny Etno Solo

https://youtu.be/jWU2VtpGWP8
https://www.youtube.com/watch?v=YEv97ACEVX0